„Gazeta Polska” – wehikuł do kłamania dla pieniędzy

„Gazeta Polska” – wehikuł do kłamania dla pieniędzy

#freekramek Open Dialogue Foundation / Fundacja Otwarty Dialog 

Marcin Rey, twórca profilu „V kolumna rosyjska w Polsce”, twierdzi, że redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz przyznał mu się w rozmowie telefonicznej, że wiedział, iż zamieszcza w swoim medium kłamstwo, ale to kłamstwo „dobrze się sprzedało”. To, że Sakiewicz i jego gazeta kłamią, stwierdzał już sąd przy okazji licznych procesów, jednak wyznanie, że robią to z premedytacją nawet nie ze względu na politykę, ale zwyczajnie dla pieniędzy, ujawnia prawdziwe standardy i motywy „mediów” PiS.

Obaj panowie są skonfliktowani z Bartoszem Kramkiem, Ludmiłą Kozłowską i ich Fundacją Otwarty Dialog. Obu Fundacja wytoczyła procesy za oszczerstwa i pomówienia, z tym że Sakiewicz w minioną środę przegrał sprawę już drugi raz, a do końca procesu Reya daleko.

Rey pozwany został za opublikowany przez w siebie 2017 r. „raport” na temat FOD, w którym mylił fakty, osoby, miejsca i wydarzenia, insynuował i zmyślał, co zostało zweryfikowane negatywnie tuż po publikacji przez poważanych w środowisku dziennikarzy zajmujących się fact-checkingiem (wszystkie linki do źródeł jak zwykle pod tekstem). Motywem działania autora okazała się osobista uraza, ale jego nieudolny paszkwil do dziś stanowi „źródło”, na które powołują się wrogowie Fundacji.

Sakiewicz bije Wehrmachtem…

Z kolei „Gazeta Polska” Sakiewicza zamieściła na pierwszej stronie zdjęcie żołnierzy Wehrmachtu niszczących polski szlaban graniczny 1 września 1939 roku, montując w miejsce ich twarzy twarze Bartosza Kramka, Grzegorza Schetyny, Ryszarda Petru i Pawła Kasprzaka (lider Obywateli RP). Już dwa lata temu Sakiewicz przegrał proces z Kramkiem i sąd nakazał mu zamieszczenie przeprosin we wszystkich mediach powiązanego z pisowską spółką „Srebrna” holdingu wydawniczego wyrosłego wokół „Gazety Polskiej” oraz zapłatę odszkodowania w wysokości 15 tys. zł na rzecz poszkodowanego i 10 tys. na rzecz Centrum Praw Kobiet. Naczelny „GP” od wyroku się odwołał, a sąd apelacyjny nakazał powtórkę procesu, aby mogli w nim zeznawać świadkowie przez niego wskazani. Jednak 28 lipca br. na rozprawie nie pojawił się ani żaden świadek, ani sam Sakiewicz, który przebywa na wakacjach i miał czelność wysłać do sądu „usprawiedliwienie” swojej nieobecności w postaci… rezerwacji domku letniskowego. Na takie dictum sąd zareagował wydaniem powtórnie identycznego z pierwszym orzeczenia.

…i Grenzschutzem

Przedstawianie wrogów PiS w mundurach nazistowskich Niemiec to jednak stała metoda Sakiewicza i jego bandy pałkarzy medialnych zorganizowanej pod przykrywką „redakcji” , właśnie trwa skandal z najnowszą okładką „tygodnika”, gdzie w mundur nazistowskiej straży granicznej ubrany został sędzia Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, a obecnie szanowany w całej Europie członek unijnego Trybunału Sprawiedliwości, wydającego niekorzystne dla mafijnej władzy w Polsce wyroki.

I właśnie ta haniebna okładka tak oburzyła Marcina Reya, który postanowił ujawnić w social mediach, że Sakiewicz przed laty proponował mu sojusz przeciwko Kramkowi i zostanie świadkiem obrony w procesie wytoczonym przez niego „Gazecie Polskiej”. Podczas tej rozmowy Rey miał oświadczyć, że wprawdzie jest wrogiem Kramka, ale nie podobają mu się metody „GP” czyniące z niego w oczach opinii publicznej nazistę, bo to zwyczajna nieprawda, na co Sakiewicz miał odrzec, że „nieprawda, ale dobrze się sprzedała”.

Na złodzieju czapka gore

Wpis Reya odbił się już szerokim echem w środowisku dziennikarskim, ale na dobre nie dotarł jeszcze do świadomości opinii publicznej. I pewnie pies z kulawą nogą by się nie zająknął o sprawie rozbrajającej „szczerości” Sakiewicza, gdyby on sam nie stracił zimnej krwi i nie zaczął Reyowi publicznie wygrażać procesem.

Doświadczony kłamca (jak kogoś sądy skazują na sprostowanie nieprawdziwych informacji to dla mnie jest on kłamcą) przygotował sobie nawet linię obrony i zestaw świadków, że nic takiego Reyowi nie mówił. Wedle Sakiewicza rozmowa z Reyem, owszem, odbyła się, ale telefon był w trybie głośnomówiącym i tego, czego Sakiewicz nie mówił, słuchało w jego gabinecie 5 osób (to przecież oczywiste, że redaktorzy naczelni telefonują ze swoich gabinetów w towarzystwie co najmniej 5 osób, spytajcie byle Michnika czy innego Lisa).

Nie wiem, czy te pięć osób przebywa teraz w tym domku letniskowym, którego wynajęcie uniemożliwiło Sakiewiczowi stawiennictwo na procesie, którego się sam domagał, ale nań nie przyszedł i teraz robi z siebie ofiarę „kasty”, i czy razem zakuwają zdanie „nie słyszałem, żeby redaktor Sakiewicz mówił to, co mówił”, ale na wszelki wypadek współczuję zmarnowanego urlopu.

Wolność słowa to nie wolność kłamania…

… ani obrażania i poniżania czy szczucia na kogoś. A właśnie na wolność słowa powołuje się kłamca Sakiewicz przed sądami, tłumacząc, że tak nie lubi Kramka czy Safjana, że dla dobra publicznego robi z nich nazistów, w czym wspiera go dzielnie publicznie była podwładna a obecnie znana posłanka PiS Joanna „Fuck” Lichocka. Oni, wraz z całym PiS, uważają, że wolność słowa służy właśnie do nazywania wszystkich, którzy im się nie podobają dowolnym oszczerczym epitetem, z którego to błędu od czasu do czasu wyprowadzają ich jeszcze wolne sądy. Wolność słowa zadaje im się pożytecznym kastetem, którym można każdemu wybić zęby, pohańbić i zgwałcić jego dobre imię. To gangsterzy poprzebierani za dziennikarzy czy polityków. W wolnej Polsce powinni zostać osądzeni i skazani, także na infamię.

Czy Sakiewicz istotnie pozwie Reya? To się jeszcze okaże. W razie czego będzie to proces dwóch ludzi, którzy doskonale potrafią stronić od prawdy. Tyle że jeden z nich nie kryje, że robi to dla pieniędzy, a drugiego to jeszcze oburza i pieniędzy nie ma z tego żadnych.

Komu kibicować? Jak zwykle: prawdzie

Daleki jestem od nadziei, że ten skandal przyczyni się do uszczerbku wizerunku Sakiewicza i jego pałkarskiej kompanii medialnej. Polaryzacja w Polsce jest tak olbrzymia, że każdy bandzior uznany jest przez swoich za „usprawiedliwionego”, jeśli tylko jest „ich”.

„Zwykli ludzie” zaś zasuwają za miskę ryżu i od czasu zdarza im się kupić np. „Gazetę Polską”, zupełnie nieświadomi, że to produkt do kłamania dla zysku.

Kajetan Wróblewski

Odkłamany „raport” Reya
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kolejne-uderzenie-w-fundacje-otwarty-dialog-i-kolejna-kompromitacja/e3cjgjm

Skandaliczna okładka „Gazety Polskiej”, za którą sąd ukarał Sakiewicza oraz narzekania na sąd, dla którego Sakiewicz we własnej sprawie nie znalazł czasu:
https://niezalezna.pl/405265-sakiewicz-ponownie-skazany-w-procesie-ktory-wytoczyl-kramek-kapuscinski-to-skandal?msnc&fbclid=IwAR1R9X8oBlE6dz10l74HZytiqSVok-ZY5JEtMR7gaT3ojumqUjtmj3WoMuw

Twitter huczy po wpisie Reya zdradzającego „kuchnię” publikacji w „medium” Sakiewicza, i treść wpisu:
https://twitter.com/Wyrwal/status/1420332327004217344/photo/2

Wysoki sądzie, nie mogę być w sądzie, bo wynająłem domek – „usprawiedliwienie” Sakiewicza:

Sakiewicz wygraża Reyowi, m.in. w Press:
https://www.press.pl/tresc/66759,tomasz-sakiewicz-pozwie-marcina-reya-za-post-na-facebooku?rss=1&fbclid=IwAR3WuxKq70hLh1fXsIJFDzyNJ0aHBnKFpdN3DTk30a0fjz2mM_354IvPG4Q

Sprawa sędziego Marka Safjana
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/marek-safjan-komentuje-okladke-gazety-polskiej-rozwazam-poo zew/925zfsx

Konferencja prasowa Fundacji Otwarty Dialog w sprawie pozwów przeciwko mediom i politykom PiS
https://obywatele.news/sekcja-zwlok-pisowskiej-propagandy/

Leave a Reply