PESEL zamyka granice

PESEL zamyka granice

Uchodźcy z terenów okupowanych zatrzymali się w Warszawie w drodze do Czech, gdzie mieli obiecaną pracę. Musieli zaczekać 3 dni na pieniądze na bilety. Aby skorzystać z noclegu w ośrodku w Expo przy Modlińskiej, musieli sobie wyrobić PESEL-e (tak im kazano w ośrodku). NIe wiadomo po co, skoro nie zamierzali zostać w Polsce.

Kiedy dotarli do Czech, okazało się, że Czesi nie udzielą im żadnej pomocy właśnie z powodu posiadania numerów PESEL. Wrócili do Polski, gdzie w urzędzie dowiedzieli się, że nie można ich „anulować”, można jedynie zrezygnować ze statusu „Ukr”, jaki im przysługuje w Polsce, ale to z kolei oznacza, że tu również nie otrzymają żadnej pomocy. W międzyczasie zadzwoniła do nich czeska policja i powiedziała, że rezygnacja z tego statusu nie spowoduje, że w Czechach ktoś im pomoże, wyrzucą ich stamtąd tak czy siak.

Dumamy, co dalej z nimi zrobić w Europie „bez granic”… (pewnie spróbujemy w Finlandii czy w Norwegii, gdzie za posiadanie numeru PESEL jeszcze w praktyce „nie karali”).

Leave a Reply